Generator slugów: do czego służy
Dobry slug jest zapisany małymi literami, oddziela słowa myślnikami, nie ma polskich znaków diakrytycznych ani innych znaków i jest na tyle krótki, żeby dało się go przeczytać w wyniku wyszukiwania. Ten generator zajmuje się transliteracją — „ł” zamienia się na „l”, a „żółć” na „zolc” — i może usunąć polskie wyrazy funkcyjne, jak „i”, „w” czy „dla”, żeby slug był zwięzły.
Generator slugów: jak korzystać
- Wklej tytuł swojej strony albo artykułu.
- Slug generuje się na żywo w trakcie pisania.
- Jeśli chcesz, usuń wyrazy funkcyjne, jak „i”, „w” czy „dla”.
- Ogranicz liczbę słów, jeśli potrzebujesz, i skopiuj wynik.
Najczęściej zadawane pytania
Myślniki czy podkreślenia w adresach URL?
Myślniki. Google od lat wyjaśnia, że traktuje myślnik jako separator słów, podczas gdy podkreślenie je łączy: „czerwone-buty” czyta się jako dwa słowa, a „czerwone_buty” jako jedno.
Czy powinienem usuwać polskie znaki diakrytyczne ze sluga?
Zdecydowanie warto. Przeglądarki pokazują je poprawnie, ale przy kopiowaniu i udostępnianiu link zamienia się w ciągi w rodzaju %C5%BC, które czynią go nieczytelnym. Dlatego to narzędzie transliteruje ż na z i usuwa inne znaki diakrytyczne.
Jak długi powinien być slug?
Na tyle krótki, żeby przeczytać go jednym rzutem oka: od trzech do sześciu znaczących słów to dobry cel. Długie slugi ucinają się w wynikach i trudniej je udostępniać.
Czy mogę zmienić slug po publikacji?
Tak, ale ustaw przekierowanie 301 ze starego adresu URL na nowy. Zmiana bez przekierowania powoduje utratę wszystkich linków i sygnałów SEO, które prowadziły do poprzedniego adresu.